Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
sobota, 21 listopada 2015
Listy do mikołaja
Witam wszystkich, jak tam pogoda u was? U mnie ostatni tydzień pochmurno i ciągle pada. Korzystając z okazji, chciałabym zaprosić was do akcji charytatywnej jaką są "listy do Świętego Mikołaja". Akcja jest bardzo prosta, wchodzimy na stronę: http://listydomikolaja.pl/ rejestrujemy się na niej, wybieramy list który nam się podoba (i oczywiście taki, który jesteśmy w stanie zrealizować). Potem klikamy w "zostań darczyńcą", jeśli list nie ma jeszcze darczyńcy otrzymacie dane adresowe osoby którą wybraliście. Przygotowujemy paczkę i wysyłamy :) Więcej informacji tu: http://listydomikolaja.pl/jak-to-dziala
Ja osobiście jestem darczyńcą już trzeci rok i bardzo się z tego cieszę. Wspaniale jest poczuć, że możesz komuś pomóc, że ktoś będzie choć trochę szczęśliwszy gdy otrzyma paczuszkę, której zazwyczaj się nie spodziewa. Mnie także cieszą zakupy do paczuszki, kiedy szukam np. ślicznego pluszowego misia.
Więc gorąco zachęcam do udziału!
Zachęcam też do brania udziału w innych akcjach charytatywnych. Na święta jest ich naprawdę sporo, każdy kto chce pomóc, na pewno znajdzie coś dla siebie :)
Etykiety:
Boże Narodzenie,
Przemyślenia
czwartek, 29 października 2015
Przytłoczona
Czy wy też macie czasami takie uczucie, że jesteście mali jak mrówki? Ja zazwyczaj czuję się tak gdy znajduję się w jakimś nowym miejscu, a szczególne gdy przechodzę koło jakiegoś wysokiego budynku.
Skąd moje pytanie? Otóż byłam we wtorek w Katowicach (niestety nie na wycieczce tylko załatwić wizytę u lekarz) i przyznam się szczerze, że choć mieszkam w województwie Śląskim od urodzenia, to byłam w tym mieście pierwszy raz w życiu. I już wysiadając na dworcu poczułam się malutka bo dworzec był ogromny a już szczególnie przejście na ul.Kościuszki. Potem to uczucie tylko się wzmogło gdy przechodziłam koło Archikatedry Chrystusa Króla, która jest OGROMNA! Może po prostu nie jestem przyzwyczajona do takich widoków, bo mieszkam w małej miejscowości, gdzie najwyższe budynki mają 4 piętra. Jednak uczucie pozostało i myślę, że gdybym kiedyś musiała się przeprowadzić, to na pewno nie mogłabym żyć w mieście które mnie przytłacza swoją wielkością. A może można się do tego przyzwyczaić?
Poniżej parę zdjęć z tego wypadu:
Zdjęcia robione na szybko, bo mało czasu było :)
Skąd moje pytanie? Otóż byłam we wtorek w Katowicach (niestety nie na wycieczce tylko załatwić wizytę u lekarz) i przyznam się szczerze, że choć mieszkam w województwie Śląskim od urodzenia, to byłam w tym mieście pierwszy raz w życiu. I już wysiadając na dworcu poczułam się malutka bo dworzec był ogromny a już szczególnie przejście na ul.Kościuszki. Potem to uczucie tylko się wzmogło gdy przechodziłam koło Archikatedry Chrystusa Króla, która jest OGROMNA! Może po prostu nie jestem przyzwyczajona do takich widoków, bo mieszkam w małej miejscowości, gdzie najwyższe budynki mają 4 piętra. Jednak uczucie pozostało i myślę, że gdybym kiedyś musiała się przeprowadzić, to na pewno nie mogłabym żyć w mieście które mnie przytłacza swoją wielkością. A może można się do tego przyzwyczaić?
Poniżej parę zdjęć z tego wypadu:
Etykiety:
Fotografia,
Przemyślenia
Subskrybuj:
Posty (Atom)








